Odrobina informacji o tonizowaniu + ACQUA DI ROSE


Hello my lovely readers! :) You can translate it by clicking the "translate" button on the bottom of the website. Thank you for reading. 
         Zawsze postarzam swoim klientkom jak ważne jest tonizowanie twarzy po każdym myciu. Jestem święcie przekonana o cudownych właściwościach tego płynu, którego znaczna część to po prostu... woda. Ale te małe dodatki do niej potrafią zrobić wiele dobrego. Miałam napisać produkcie, który ja używam do tonizowanie, ale postanowiłam Wam też przekazać to co powtarzam wszem i wobec. Wypunktujmy jakie korzyści przynosi nam tonik...


1. Przywraca naturalne pH skóry (około 5,5) - czyli reguluje jej równowagę kwasowo-zasadową. Nawet niewielkie jej zaburzenie może powodować szereg konsekwencji. Jeżeli pH jest zbyt niskie (za kwaśne) następuje nadmierna produkcja potu i łoju - może powodować popularne tzw. zapychanie porów. Jeśli natomiast jest za wysokie (przez mydło, które jest silnie zasadowe) skóra jest ściągnięta, przesuszona, nadwrażliwa - sprzyja to rozwojowi drobnoustrojów. W obu wypadkach powoduje jakieś nieprawidłowości w barierze ochronnej naszej cery, co wiąże się z następnym punktem.
2. Wyrównuje gospodarkę hydro-lipidową skóry co jest oczywiście nierozerwalne z fizjologicznym pH. Kiedy oczyszczamy swoją skórę, łatwo jest o naruszenie tej gospodarki - bariery ochronnej. Składa się ona z potu, łoju i wody. I powiem Wam, że zdarcie jej podczas oczyszczania wcale nie jest dobrym pomysłem. ;) Powłoka ta zapobiega ucieczce wody ze skóry i wnikaniem drobnoustrojów. Pomaga utrzymać nawilżenie i elastyczność. Jest również ochroną przed czynnikami zewnętrznymi takimi jak: promieniowanie UV, zanieczyszczenia, zmiany temperatury, mróz, wiatr oraz suche powietrze.
3. Łagodzi podrażnienia - działa na to pośrednio (patrz punkt 1. i 2.) oraz bezpośrednio zawierając odpowiednie składniki aktywne.

          Tonik dodatkowo lekko oczyszcza, odświeża. Jeśli będziemy przecierać wacikiem z pewnością zadziała lekko złuszczająco, a jeżeli wklepywać pobudzi procesy metaboliczne skóry - działanie za pomocą masażu. Dzięki niemu wszystkie kremu będą się wchłaniać znacznie lepiej.
Oczywiście toniki zawierają również znikome ilości substancji czynnych, które mają zadziałać w jakiś określony sposób, ale nie czarujmy się - pod tym względem nie będzie on spektakularny. Mogą też zawierać wiele szkodliwych składników, które podrażniają lub silnie wysuszają. Moją radą jest wybieranie takich do cery wrażliwej lub o najprostszym składzie. A jaki inny produkt może być mniej skomplikowany od czystego hydrolatu?

Tonizowanie cery. Co daje naszej skórze tonik, hydrolat. Blog modowy, kosmetyczny, lifestyle. Dermaluto acqua di rose, różany.

          Długo szukałam takiego toniku, który odpowiadałby mi w 100% i kiedy już znalazłam to od ponad roku się z nim nie rozstaję i nie zamierzam zmieniać go na inny model. Z przerażeniem zauważyłam niestety, że nie jest on dostępny już na allegro a mnie pozostała tylko jedna buteleczka w zapasie.

Mowa o ACQUA DI ROSE od Dermaluto - naturalny hydrolat otrzymywany z destylacji płatków róży z dodatkiem substancji o przepięknym zapachu oraz lekkiego alkoholu konserwującego pod koniec składu. Nie spowodował u mnie żadnych niepożądanych reakcji, a robi to co do niego należy. Przede wszystkim rewelacyjnie łagodzi podrażnienia i po długim stosowaniu nawet takowe się nie pojawiają. Po zabiegu kwasami moje skóra wręcz go pije i w mgnieniu oka zaczyna wyglądać lepiej. Czasem pomaga mi w tym jeszcze jeden naturalny produkt, o którym z pewnością napiszę niedługo. Zazwyczaj jednak nie kładę już żadnego kremu - nic. Moja skóra radzi sobie sama i ma się świetnie. Jest teraz w najlepszym stanie od kiedy zaczęłam stosować jakieś kosmetyki.

Jak go używam? Najczęściej porządnie nasączam nim wacik i przykładam w miejsce obok miejsca na mojej twarzy. Jeśli cały się szybko wchłonął powtarzam czynność. Gdy moja skóra wybitnie tego potrzebuje (po eksfoliacji kwasami) robię z niego maseczkę. Kilka mokrych wacików rozkładam na kilka minut.

A jak jest z Wami dziewczyny? Przykładacie dużą wagę do tonizowania czy raczej pomijacie ten krok w pielęgnacji?

Do następnego razu! ♥

Wasza Olineczka.

16 komentarzy:

  1. Ja tonizuję od czasu do czasu, ale niestety nie systematycznie :(
    Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A systematyczność jest kluczem do sukcesu.

      Usuń
  2. Nice review, have a good day

    http://historiassparacontarr.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze pomijałam ten krok, jednak po przeczytaniu posta stwierdzam, że to może być źródłem większości moich problemów z cerą :o

    http://lifeasems.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Oo, nawet nie wiedziałam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Tonizuję buzię codziennie wieczorem po demakijażu i jak nie zapomnę to również rano. Ale, że jestem śpiochem, zawsze wstaję na ostatnią chwilę, a potem biegam po domu jak szalona i nie mam czasu przemyć buzi jeszcze tonikiem ;)
    Mam swój ulubiony z Bielendy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie raczej ciężko z tonizowaniem , jakoś się za to nie zabieram ;0
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  7. Na noc zawsze tonizuje, rano jednak nie ma na to zwykle czasu i po prostu jadę z kremem i podkładem. Najgorsze jest to, że nie mogę znaleźć odpowiedniego toniku dla siebie, każdy przesusza lub powoduje zaczerwienia na mojej buzi, więc na rano to tak niekoniecznie ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może warto się przestawić na czyste hydrolaty?

      Usuń
    2. "musi mi Pani dobrać kosmetyki" ;>

      Usuń
    3. "A bo Pani mi zapisała na karteczce i ja nie mogę tego znaleźć." :D

      Usuń
  8. Wstyd sie przyznac, ale nie uzywam tonika :( wiem wiem, to błąd. ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja wieczorem używam toniku, a rano płynu micelarnego, bo nie wyobrażam sobie nakładać makijaż na taką nieoczyszczoną skórę...Dla mnie odpowiednia pielęgnacja to podstawa :-) zresztą bardzo lubię to robić :-)

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń