Fortune Favours The Brave - yay or nay?


Od  jakiegoś czasu jest szał na tę paletę. Oczywiście jako maniaczka cieni do powiek kupiłam ją jak tylko nadarzyła się okazja. Moją wymówką był standardowy tekst: "przecież muszę czymś malować klientki". Nie ważne, że już kosmetyki nie mieszczą się w kufrach... Mowa o fortunie z MUR.
Wcześniej kiedy Makeup Revolution wybijało się na polskim rynku postanowiłam zakupić swoją pierwszą paletę - niestety nie sprostała moim oczekiwaniom. Tak samo kolejna jej siostra. Jak się okazało znów poddałam się pozytywnym recenzjom w internetach i zakupiłam jeszcze jedną licząc, że ta będzie inna. Zapominając poprzednim zawodzie biegłam z uśmiechem na buzi do domu z paczuszką, żeby wypróbować fortunę. Opakowanie wyglądało przepięknie i te kolorki - cudo! Oczywiście użyłam ulubionej bazy pod cienie, która podbija ich kolor i przystąpiłam do nakładania. Najpierw ciemnobeżowy mat - całkiem nieźle. Potem brzoskwinia, złoto i zieleń...
"Gdzie ta brzoskwinia i zieleń?! Co myślisz?"
"Ładny złoty kolor"
I to by było na tyle. Widać musiałam się sparzyć trzy razy, żeby więcej nie kupić żadnych cieni z tej firmy. Jak beże i złote odcienie są w porządku, tak wszystkie inne kolory są bez koloru. Po chwili zamieniają się w szarość o różnej intensywności. oraz znikają z powiek. Musicie jednak przyznać, że na zdjęciu prezentują się pięknie.
To moja pierwsza niepochlebna opinia na blogu - zazwyczaj wolę coś zachwalać - ale już po raz kolejny bardzo się zawiodłam. Niby fortuna sprzyja odważnym - odważnie kupiłam kolejną paletę MUR i muszę powiedzieć, że nie. Po prostu cudów nie oczekujcie po fortunie. Ot zwykła, średniej jakości paleta. Wciąż się zastanawiam dlaczego ta firma ma tak duży rozgłos. Może tylko mi nie podchodzą ich produkty do oczu? A może po prostu mają dobrą reklamę? Jeśli testowałyście kiedyś kosmetyki MUR koniecznie napiszcie mi swoją opinię na ich temat.

Do następnego razu! ♥

Wasza Olineczka.

PS Na osłodę po tych gorzkich słowach pełnych żalu - macie część z pięknego bukietu, który poprawił mi humor. :3


15 komentarzy:

  1. Kolory są piękne, jestem ciekawa jak wyglądają na powiece :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie na powiece dość słabo. Pomijając, że nikną przy blendowaniu to po kilku minutach wszystkie robią się szare... :( Oprócz odcieni złocistych.

      Usuń
  2. Robisz świetne zdjęcia, a wpadłam do Ciebie z ddob. Zapewne będę badać wcześniej żeby się zainspirować :)
    www.czarnatruskawkaa.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie. Miło mi. Taki mój mały prywatny powrót i już narzekam na coś. ;) Super, że się podoba.

      Usuń
  3. beautiful colors!

    www.bstylevoyage.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Tez slyszalam slabe opinie o niej. Ja sie nie poddalam szalowi na paletki MUR i chyba dobrze. Mysle ze maja dobry marketing a wyjatkowe opakowania (czekolada itp) robia dobra robote - pieknie wygladaja na zdj blogerek ktore idac po prostu za moda kupuja i zachwalaja je. Taka jest przynajmniej moja opinia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. pqaleta jest obłędna. chetnie bym taka przygarneła! świetne kolory

    OdpowiedzUsuń
  6. so many beautiful colors in the pallet
    keep in touch
    www.beingbeautifulandpretty.com
    www.indianbeautydiary.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Paleta prezentuje się przepięknie i przyznaję, że mam na nią chrapkę. Szkoda, że nie jesteś z niej zadowolona. Ja mam jedną paletę MUR i ją lubię, chociaż oczywiście znam lepsze. Jednak w tej półce cenowej MUR moim zdaniem góruje nad innymi ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dostałam cienie tej firmy na urodziny. I niestety kolory szybko schodzą z powieki a szkoda bo kazdy kolor w palecie mi się podoba ;P
    Pozdrawiamy !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie to samo. Najlepsze było jak pomalowałam się tymi cieniami. Różnymi kolorami. Pojechałyśmy z przyjaciółką do Douglasa i Pani coś powiedziała w stylu: "ładny makijaż w szarościach". ;D wiec wszystkie kolory robią się szare.

      Usuń